Savoir Vivre, Samodoskonalenie, Finase, Techniki nauki języków obcych
STRONA GŁÓWNA · ARTYKUŁYListopad 23 2017 23:22:42
Nawigacja
WYKŁADY
  STRONA GŁÓWNA
  KONTAKT
  ARTYKUŁY
  Regulamin

JAK SIĘ SKUTECZNIE UCZYĆ?

METODY NAUKI JĘZYKÓW OBCYCH

CO ZROBIĆ GDY:

TECHNIKI SZYBKIEGO CZYTANIA

FINANSE OSOBISTE

INWESTYCJE

SAVOIR-VIVRE

EKOLOGIA

SAMODOSKONALENIE

Chocolissimo
Ostatnie Artykuły
Jak zostać miliarder...
Nie wszystko złoto ...
Co robić w przypadku...
Jak legalnie i bez d...
5 wskazówek jak już ...
Newsletter
Dla Użytkowników
Twoja wyszukiwarka
5 wskazówek jak już teraz uczyć się języków obcych skutecznie i z przyjemnością
5 wskazówek jak już teraz uczyć się języków obcych skutecznie i z przyjemnością

5 wskazówek jak już teraz uczyć się języków obcych skutecznie i z przyjemnością




Szkoła podstawowa, lekcja języka obcego... Dla mnie był to angielski, dla Ciebie być może jakiś inny. Siedziałem wówczas gdzieś w tyle sali, przestraszony, licząc, że nauczycielka nie weźmie mnie do odpowiedzi.

Pamiętam, jakby to było dzisiaj - jedyna dobra emocja pojawiała się w momencie, gdy słyszałem dzwonek zwiastujący koniec lekcji. Jednak, dopóki koniec nie nadchodził, musiałem siedzieć i udawać, że wypełnianie luk w zdaniach prawidłową formą czasownika lub że zastanawianie się, w którym przypadku powinienem użyć "a", a w którym "the", było fajną zabawą. Ale nie było. Dlatego większość osób po zakończeniu edukacji szkolnej nie za bardzo kwapi się do dalszej nauki... czegokolwiek...


Wróćmy jednak do początków. Psychologia już jakiś czas temu odkryła, że możemy mówić o motywacji wewnętrznej i zewnętrznej. Wewnętrzną masz wtedy, gdy sam od siebie bardzo chcesz coś zrobić, np. chcesz zadbać o zdrowie, więc odstawiasz niezdrową żywność.

Zewnętrzną masz wtedy, gdy ktoś Ci każe i zmusza, np. gdy biegniesz, bo gonią Cię agresywni ludzie. Teraz, obie motywacje są równie skuteczne, ale gdy masz wewnętrzną, to czujesz się dobrze, a gdy zewnętrzną - źle.


Zdecydowanie lepiej jest chcieć, niż musieć.

I tak właśnie było, gdy byłeś mały i uczyłeś się języka polskiego. Wtedy CHCIAŁEŚ wiedzieć, jakim słowem określić stół, jak powiedzieć "ściana" czy jak powiedzieć, że obiad był smaczny. I uczyłeś się błyskawicznie, w ciągu dwóch lat opanowując w stopniu całkiem komunikatywnym jeden z dziesięciu najtrudniejszych języków na świecie, jakim jest polski. A później idziemy do szkoły i ktoś wmawia nam, że angielski, niemiecki czy rosyjski - jakby nie było, języki dużo prostsze od naszego - są jednak trudne, skomplikowane i trzeba wielu lat, żeby cokolwiek zrozumieć.


Tylko spójrz, czy przypadkiem w szkole ktoś nie zamieniał nam naszej własnej chęci rozwoju, naszej dziecięcej pasji, która mówiła nam, że fajnie jest wiedzieć i umieć więcej, motywacją zewnętrzną, czyli sprawdzaniem nas, testowaniem, ocenianiem i zmuszaniem. Tak właśnie znakomita większość osób przestawała chcieć, bo zaczynała musieć. A to nie działa, bo odbiera siły.

Drugim błędem podejścia tradycyjnego były stosowane tam metody, które nijak się mają do pracy naszego mózgu. Nie uczyliśmy się języka polskiego przez odmienianie czasowników, przez uczenie się, czym jest dopełnienie bliższe i dalsze, czy przez stukrotne powtarzanie tego samego zdania. A jednak umieliśmy i - mimo że dzisiaj być może większość z osób nie wie, czym jest zaimek dzierżawczy - to każdy jednak potrafi go używać, mówiąc: "To jest MÓJ dom i MOJE wspaniałe życie". Z prostej przyczyny - język nie jest czymś, przy czym należy ciągle myśleć i analizować - którego czasu powinienem użyć? jak odmienić ten czasownik? jaki okres warunkowy zastosować? Tego uczą w szkołach, a później dziwią się, dlaczego osoba nie potrafi płynnie mówić i zanim powie cokolwiek do obcokrajowca, myśli i rozważa w swojej głowie, czy to aby na pewno jest prawidłowe.

Dlatego polecam Ci oprzeć się na tym, że chcesz się uczyć, bo nikt Cię nie zmusza, nikt nie ocenia, nikt nie wytyka Ci błędów, bo tak naprawdę to jesteś dobry i każdą umiejętność, jaką masz, posiadłeś w toku popełniania błędów. Dlatego właśnie zakładam, że błędy są dobre, bo są niezbędnym elementem w toku nauki. Zamiast więc za nie karać oceną, testem czy egzaminem, po prostu wyciągamy wnioski i robimy lepiej. Stąd ryzyko wszelkich studiów i szkół językowych – tam oceny są na porządku dziennym.


Oprócz tego potrzebujesz wprowadzić dużo dobrej zabawy, jako że badania dowiodły, że kiedy masz pozytywne emocje, uczysz się szybciej. To oznacza koniec ze ślęczeniem nad książką, wkuwaniem słówek na pamięć czy stukrotnym powtarzaniem wymowy za nagranym na kasecie lektorem. I tak dopiero zaczyna się prawdziwa nauka języka!

Jak uczyć się języków skutecznie? – Kilka rad na początek

  • Przestań uczyć się z teorii, z list słówek czy z nudnych książek - ucz się w praktyce, wprowadzając nową wiedzę bezpośrednio do swojej pamięci długoterminowej! Nazwij kwiaty w parku, a nie w książce, a zwierzęta w ZOO, nie na papierze.

  • Nie musisz nic notować, pisać - wychodzę z założenia, że jeżeli coś zrozumiesz, to będziesz to umieć - od teraz więc zaczniesz rozumieć i czuć język obcy, zamiast analizować i powtarzać na pamięć. Za każdym razem, kiedy uczysz się wyłącznie za pomocą długopisu i kartki, dajesz swojej podświadomości mocny przekaz, że wiedza jest na kartce, a gdy jest na kartce, to już nie musi być w głowie.

  • Zrób tak, by nikt Cię nie oceniał, robił testów, dyktand, zaznaczał Ci na czerwono popełnionych przez Ciebie błędów. Koniec z wmawianiem Ci, że nie masz talentu, predyspozycji czy że się lenisz. Odtąd jeżeli czegoś nie umiesz - to znaczy, że potrzebujesz to jeszcze raz powtórzyć – i tyle!

  • Ucz się w fantastycznej atmosferze przez dobrą zabawę, bez notatnika, a żartując, bawiąc się, opowiadając kawały, słuchając piosenek - na pewno będzie to coś zdecydowanie innego od smutnej i monotonnej nauki w szkole

  • Wymowy ucz się słuchając native speaker’ów, czyli tych, dla których język, którego się uczysz, jest językiem ojczystym. Nikt nie musi Cię sprawdzać, Twój mózg posiada cudowną zdolność do autokorekty, czyli do kontrolowania i poprawiania Cię. Autokorekta wyłącza się tylko wtedy, gdy uczy Cię ktoś inny lub gdy ktoś Cię testuje – wówczas bowiem mózg wychodzi z założenia, że nie potrzebujesz autokorekty, skoro masz korektę nauczyciela. Co jest błędnym założeniem, bo oznacza, że za każdym razem, gdy nauczyciel nie zwróci Ci uwagi na błąd, nauczysz się, że tak jest dobrze. Autokorekta natomiast po prostu Cię poprawi. Zaufaj więc sobie, a naprawdę zaskoczysz siebie efektami!

Jedyne, co pozostaje, to zacząć działać i uczyć się języków, dobrze się bawiąc! Powodzenia!

--

Autor: Katarzyna Szafranowska


Dodane przez gapiart dnia lipiec 24 2009 11:07:16 6801 Czytań · Drukuj
Portal dla otwartych umysłów. Poszukiwaczy wiedzy z zakresu samodoskonalenia się, od savoir vivre, do codziennego kontaktu z finansami osobistymi i giełdą oraz innych nie mniej ważnych rzeczy w życiu codziennym. O bogactwie materialnym jak i duchowym. Czyli wszystko to, czego nie nauczają w zwykłej szkole.
Copyright by ARTUR OLĘDZKI {Gapiart} © 2008